"Jutro zapytam się Raszki, co to może być!..." - postanowił. Wszak Raszka wszystko wie, bo jest synem lekarza, a ojciec jego ma bardzo dużo grubych ksiąg, w których są wymalowane wnętrzności ludzkie. Serce, nerki, płuca i wszystko. Raszka już pokazywał te książki z obrazkami kolegom w klasie. Lecz teraz już ich nie przynosi do szkoły, bo pan nauczyciel powiedział, że mu je zabierze i odda dopiero z końcem roku szkolnego. .

- zapytał Artemis. - Wyznał, że było to wielce kłopotliwe. - Kłopotliwe?. Post nie oznacza głodowania, post nie oznacza, że musisz zabić swoje ciało, że musisz być niszczący, nie. Post oznacza jedynie: daj tylko tyle, ile trzeba, nie więcej, abyś mógł być dostępny na drugiej płaszczyźnie; będziesz mógł stać się dostępny drugiemu ośrodkowi. Jeśli jesteś zbyt opanowany obsesją jedzenia, jedzenie zamknie cię; będziesz tylko materią. Nie trzeba zbyt przywiązywać się do jedzenia, i nie trzeba też zbyt przywiązywać się do postu. Wtedy osiąga się równowagę. A wzrastanie następuje tylko poprzez równowagę. Drugim ośrodkiem jest svadhisthan. Kiedy dziecko jest zdrowe, szczęśliwe, i jego ciało jest całe, zaczyna dominować. W dziecku pojawia się pragnienie dominowania, dziecko staje się politykiem. Zaczyna uśmiechać się do ludzi, bo poznaje, że gdy uśmiechasz się, ludzie ulegają twojemu wpływowi. Zaczyna płakać, krzyczeć, bo poznaje, że płaczem i krzykiem możesz manipulować matką, ojcem, rodziną. Gdy potrzeby fizyczne dziecka zostaną zaspokojone, pojawia się nowa potrzeba, która jest życiowo ważną potrzebą - dominowanie. To znów jest dążenie do wprowadzenia jedności, jedności tego, co podlega dominacji, i tego, który dominuje.. Drugim krokiem prowadzącym do miłości jest nauczenie się przemieniania swych trucizn w słodycz... ponieważ wielu ludzi kocha, ale ich miłość jest bardzo skażona truciznami: nienawiścią, zazdrością, złością, chęcią posiadania. Tysiąc i jedna trucizna otaczają twą miłość. Miłość to coś delikatnego. Pomyśl tylko o złości, nienawiści, chęci posiadania, zazdrości - jak może miłość przetrwać? Przede wszystkim, ludzie zmierzają ku głowie i zapominają o sercu; tych jest większość. Jest też pewna mniejszość, która nadal odrobinę żyje w sercu, ale i ta mniejszość czyni inne zło: małe światło miłości jest u nich otoczone zazdrością, nienawiścią, złością, tysiącem i jedną truciznami. Wtedy cała podróż staje się pełna goryczy. Miłość to drabina między niebem i piekłem, ale drabina zawsze prowadzi w dwie strony - możesz wejść do góry, możesz zejść na dół. Jeśli będą trucizny, drabina sprowadzi cię w dół: wejdziesz do piekła, nie do nieba. Zamiast dostąpić pewnej melodii, twe życie stanie się jedynie hałasem przyprawiającym o mdłości, pomieszanym hałasem ruchu ulicznego, hałasem doprowadzającym jedynie do szaleństwa, natłokiem wielu hałasów bez żadnej harmonii. Będziesz trwać na samej krawędzi szaleństwa.. To jak jest z Tobą? Czy Ty też jesteś w stanie spojrzeć na siebie od tej strony tylko przez pryzmat za grubych nóg (jeśli jesteś kobietą) albo zbyt słabo umięśnionej klatki piersiowej (jeśli jesteś mężczyzną)? A Twoje piękne oczy? A wyrazista, ładna twarz, niepowtarzalna, jedyna na świecie? A ręce, które na pewno chciałby malować któryś ze starych holenderskich mistrzów albo rzeźbić Wit Stwosz?. Znany fenomen w mieście, w którym rząd zadeklarował maksymalne. - Ten Harry Potter? Ostatnią rzeczą, jaką Harry zobaczył, zanim tiara opadła mu na oczy, był gąszcz wyciągniętych głów, bo każdy chciał mu się przyjrzeć. Potem widział już tylko ciemne wnętrze tiary. Czekał. - Hmm - usłyszał w uchu cichy głosik. - Trudne. Bardzo trudne. Mnóstwo odwagi, tak. Umysł też dość tęgi. To prawdziwy talent... och, na Boga, tak... i zdrowe pragnienie sprawdzenia się... tak, to bardzo interesujące... Więc gdzie mam go przydzielić? Harry chwycił mocno za krawędzie stołka i pomyślał: Tylko nie do Slytherinu, nie do Slytherinu..

Partners

Categories

Random Posts:

Banner:

Partners: